Piszący o winie Brytyjczyk Simon Woods zajął się ostatnio w swym blogu ważnym zagadnieniem: jak poznać, czy jest się już wine bore, czyli winnym nudziarzem.  Kwestia to paląca, warto wiedzieć jak nas widzą, więc przytoczę tu za Woodsem prosty test, dziesięć cech, które mogą świadczyć o tym, że stajemy się nudziarzami. Oto cechy sugerowane przez Woodsa, wraz z moim komentarzem:

  1. Będąc w restauracji piszesz notki degustacyjne pitych win.  (hmm, czasami)
  2. Przechowujesz stare numery czasopism winiarskich.  (tak)
  3. Kolekcjonujesz etykiety.  (mam starą kolekcję, teraz tylko robię zdjęcia, za to wciąż trzymam kilkadziesiąt pustych butelek ...)
  4. Masz więcej niż jeden krawat z jakimś motywem winiarskim.  (od niedawna mam więcej niż jeden krawat, żaden nie jest związany z winem)
  5. Z pamięci recytujesz bordoską klasyfikację z roku 1855.  (tylko pierwszą czwórkę)
  6. Potrafisz wymienić wszystkie 13 odmian dozwolonych w Châteauneuf du Pape. (nie)
  7. Poprawiasz ludzi źle wymawiających słowo “riesling”.  (w Polsce z rieslingiem nie ma zwykle problemów, częściej są z chardonnay, ale nie, nie poprawiam)
  8. Kręcisz nosem na ludzi pijących tylko chardonnay lub pinot grigio. (nie wiem, nie spotykam takich)
  9. Nie potrafisz sobie przypomnieć ostatnich wakacji, których NIE spędziłeś w regionie winiarskim. (kilka dni temu wróciłem z Beskidów, wina nie piłem, ale będąc tam skoczyłem na Słowację po karton …)
  10. Jesteś właścicielem większej liczby korkociągów niż par butów. (hmm, tak …)

Niestety Woods nie podaje od jakiej liczby potwierdzonych cech zaczyna się “winny nudziarz” …